O wyborach i o emigracji
Otóż były w Polsce ostatnio wybory i w tych wyborach został wybrany nowy prezydent. W związku z tym obserwuję w wirtualnym świecie prawdziwe eksplozje temperamentów - jedni wiwatują, tańczą i śpiewają, inni rwą włosy z głosy, zapowiadają emigrację i rozpaczają nad upadkiem kraju i społeczeństwa. Słyszę też historie o znajomych, co zrywają kontakty, oraz o rodzinach, w których brat bratu i matka córce skaczą do gardła z powodu wyborów politycznych. Innymi słowy - fletus et stridor dentium. Tymczasem w poniedziałek rano, w firmie, w której pracuję, jak zwykle spotkali się w firmowej kuchence ludzie. Ludzie ci mają przeróżne poglądy i światopoglądy - są wierzący, niewierzący, liberalni, konserwatywni, antysystemowi, lewicowi, prawicowi oraz centrowi. Każdy z nich jakoś głosował lub wcale nie głosował. Nikt wszakże nikogo nie wypytuje, za poły płaszcza nie łapie, nie szarpie w rozpaczy. Niektórzy sami mówią o tym, na kogo głosowali. Rozmowy o polityce pobrzmiewają jednak tonem racjonalnym ...
A mają te zera na początku?
OdpowiedzUsuńO mają te ekologiczne. Te z wolnego wybiegu mają 1.
OdpowiedzUsuńJa jem naleśniki. Kim jestem? W dodatku jem je, a z pozostałymi uprawiam Pancake Slapping Dance. Tańczy się go tak samo, jak Fish Slapping Dance, tylko że z naleśnikami.
http://www.youtube.com/watch?v=xCwLirQS2-o
Ponadto komary w moim mieszkaniu jedzą mnie. Jeżeli jest się tym, co się je, po domu lata mnóstwo mnie, średnio co pięć minut popełniam samobójstwo i jestem pożerana przez hodowane po kątach pająki.
Luca -> Nie mają zer, te z zerami to są pewnie dla arystokracji :D
OdpowiedzUsuńIrena -> To bardzo filozoficzna i inspirująca forma autodestrukcji :P
Pewnie są drogie, bo jak dla elity, to muszą być - elyta jest bogata. Co oczywiście przypomina mi piękny wierszyk:
OdpowiedzUsuń"Dałem grosza za wychód,
nie zjem jedno jaje,
drożej sram niźli jadam,
złe to obyczaje."
W tym przypadku na pewno nie ma tego problemu - na pewno jedno jaje wychodzi więcej niż wychód. Szczególnie, że jak widzisz je w sklepie, to wychód możesz mieć natychmiastowy! :D
A nieprawda, jedno takie jaje tańsze niźli wychód. Ale jednego nie kupisz, musisz 10. Najlepiej zaś 60 jaj twardo zgotowanych, niczym niejaka Ogińska, marszałkowa litewska!
OdpowiedzUsuńTe fraszkę napisał Jan Kochanowski, wkurzony, że musi płacić za publiczne wychodki.
OdpowiedzUsuńWiemy :)
OdpowiedzUsuń