Otóż były w Polsce ostatnio wybory i w tych wyborach został wybrany nowy prezydent. W związku z tym obserwuję w wirtualnym świecie prawdziwe eksplozje temperamentów - jedni wiwatują, tańczą i śpiewają, inni rwą włosy z głosy, zapowiadają emigrację i rozpaczają nad upadkiem kraju i społeczeństwa. Słyszę też historie o znajomych, co zrywają kontakty, oraz o rodzinach, w których brat bratu i matka córce skaczą do gardła z powodu wyborów politycznych. Innymi słowy - fletus et stridor dentium. Tymczasem w poniedziałek rano, w firmie, w której pracuję, jak zwykle spotkali się w firmowej kuchence ludzie. Ludzie ci mają przeróżne poglądy i światopoglądy - są wierzący, niewierzący, liberalni, konserwatywni, antysystemowi, lewicowi, prawicowi oraz centrowi. Każdy z nich jakoś głosował lub wcale nie głosował. Nikt wszakże nikogo nie wypytuje, za poły płaszcza nie łapie, nie szarpie w rozpaczy. Niektórzy sami mówią o tym, na kogo głosowali. Rozmowy o polityce pobrzmiewają jednak tonem racjonalnym ...
I tak sobie pogratuluj. W końcu kto ją tak wychował, że potrafi tak odpowiedzieć? :)
OdpowiedzUsuń@Dragonella: Pogratuluję sobie, jeśli uda mi się tego nie spieprzyć ;)
UsuńŁucja mi zazwyczaj odpowiada - nie powiem ci, po co masz się denerwować :)
OdpowiedzUsuń:*
@J: No proszę, nie tylko mądra, ale i empatyczna! :)
UsuńAlicja lat 4: Tato, ale nie przerywaj! Ja teraz mówię coś mamie!
OdpowiedzUsuń@Ania: Brawo! Tak być powinno! :)
UsuńDzieci chronią nas przed naszą złością.
OdpowiedzUsuńMoja Julianna wie, że jestem bardzo zła jak nie zdąży z siusianiem do toalety i kropelka pójdzie w majtki. Właśnie przed chwilą dowiedziałam się, że potrafi sama znaleźć i ubrać majteczki, skarpetki i spodenki... Byleby mama nie kipiała złością o tą kropelkę. ;)
@Akashyia: Masz bardzo mądrą córeczkę :)
UsuńDziękuję bardzo za to, że tak uważasz. :)
Usuńniezwykle wymowne dziecię. to po matce! jestem pewna, że byłaś w stanie takiej odpowiedzi udzielić będąc przedszkolakiem ;)
OdpowiedzUsuń@Lis: Myślisz, że stłamsiły mnie kultura i społeczeństwo? ;)
Usuńjestem pewna, że się nie doceniasz!
UsuńGluś po moim komentarzu "nie skacz po kanapie, bo się na ciebie zdenerwuję" oświadczył następnego dnia: mamo, możesz się już zacząć denerwować. Idę na kanapę... I jak tu nie podnieść brwi w zadziwieniu? (delikatna metafora mojej wścieklizny)...
OdpowiedzUsuń@Brommba: Wygrałaś konkurs! W zasadzie to konkursu nie było, ale dla tego tekstu trzeba konkurs ustanowić - no więc wygrałaś :)
Usuń"lubię to" - klik!
Usuń:))
OdpowiedzUsuń