Dużo się mówi, pisze o tym, żeby naszym dzieciom poświęcać czas i uwagę. Żeby nie krytykować, nie pouczać, a otworzyć się na ich potrzeby i emocje. Żeby dawać wsparcie, zamiast ocen. Żeby prawdziwie dla nich - być. Czasami bywam przerażona tym, jak dużo wysiłku trzeba, żeby nie działać w utartym schemacie, nie reagować z automatu złością, lękiem, frustracją, tylko właśnie - otworzyć się, być. To wcale nie jest łatwe. Niekiedy wręcz - zwłaszcza po ciężkim dniu pracy, wieczorem, gdy się już na pysk pada ze zmęczenia, a tymczasem jedna córka płacze, bo zgubiła łyżeczkę, a druga krzyczy, że nie życzyła sobie pianki do kąpieli i że proszę mi zrobić kąpiel od nowa - no więc niekiedy to się wydaje poświęceniem ponad ludzkie siły. A nie daj Boże jeszcze się coś stłucze albo zepsuje. Albo zgubi. Albo inny problem wyrośnie. Człowiek ma ochotę urwać sobie głowę i pobić się nią do nieprzytomności, a tu trzeba jakoś zachować jako tako spokój i pamiętać o wrażliwości dziecięcej - no ciężko by...
Ja nie umiem czytać tekstu, który jest po lewej stronie. Nie wiesz, że prawa półkula, odpowiedzialna za lewe oko, potrafi oglądać tylko ilustracje, zaś lewa półkula i prawe oko jest w stanie zrozumieć tekst?
OdpowiedzUsuńI ja teraz, żeby w ogóle przeczytać, to co napisałaś, muszę przekręcić monitor do góry nogami (?? - jak tylko mu te nogi znajdę) i czytać w ten sposób, ponieważ moja lewa półkula lepiej sobie radzi z czytaniem "do góry nogami" niż prawa z czytaniem w ogóle...
:D:D:D:D:D:D:D:D
Bardzo ładna Synafia :)
Salomea, ale że Ty dajesz rade do góry nogami czytać, to jest dopiero coś! Szacun :D
OdpowiedzUsuńPierwsza myśl: no faktycznie, ten tekst po lewej się czytać nie daje!
OdpowiedzUsuńDruga myśl: hm, na moich blogach niemal wszędzie tekst jest po lewej i jakoś mi to dotychczas nie przeszkadzało.
Konkluzja: się kretynko przyzwyczaiłaś i teraz nie umiesz zareagować na nowy dizajn (do siebie tak mówię, nie do Ciebie, Synafio).
Ale zrób jakieś mniej czarno-białe, co?
A zdjęcie zajebiaszcze. Zresztą ja zawsze byłam zdania, że jesteś bardzo piękna.
OdpowiedzUsuńLuca, darling, dziękuję za to miłe słowo :) A zdjęcie właśnie mam zamiar nieco dokoloryzować, bo w istocie takie poważne bardzo.
OdpowiedzUsuń