Tło plik wektorowy utworzone przez rawpixel.com - pl.freepik.com Tak już mam, że odkąd pamiętam, nie lubiłam gier zespołowych. Nigdy nie należałam do żadnej drużyny - ani w sporcie, ani w żadnej innej dziedzinie. Nigdy nie poznałam tego podobno bardzo przyjemnego uczucia, kiedy "my wygrywamy" a "oni przegrywają". Nigdy nie czułam się pełnoprawnym członkiem "tych, którzy mają rację" - choć czasem dałam się porwać przyjemnej iluzji. Zwłaszcza, kiedy byłam młodsza, łatwiej było mi oszukiwać siebie samą, że wiem lepiej, że mam odpowiedzi, a już zwłaszcza, że rozumiem i mam prawo osądzać motywacje innych. Byłam gotowa krzyczeć hasła i iść z pochodem na barykady. Dziś już nie. Dziś nawet wtedy, gdy jestem pewna tego, co myślę na dany temat, nie czuję, że „gram w czyjejś drużynie” – mogę odpowiadać jedynie indywidualnie za samą siebie. Im jestem starsza, tym trudniej mi się oszukiwać. Piszę to z pewną goryczą, bo wraz ze świadomością, że wcale ni...
Zatrzymać się w tym życiu choć na chwilę - wielka sztuka! :-)
OdpowiedzUsuń@Broszki: Święta prawda! Toteż złożyłam Dziobalindzie szczere gratulacje :)
Usuńjakie to metaforyczne... taka mała i już filozof
OdpowiedzUsuń@Lis: Może ją spaczyłam czytaniem Horacego w niemowlęctwie? ;)
Usuńtrafiłam od broszek i trochę się rozejrzę, mogę? ;)
OdpowiedzUsuńpatajaj.blogspot.com
@ani-mru-mru: Zapraszam serdecznie, czym chata bogata :)
UsuńTaaaaak, ona nieruchomo - chciałabym to zobaczyć - ja sobie wyobrażam, że nawet przez sen skacze :)
OdpowiedzUsuń@Salomea: I słusznie sobie wyobrażasz - przez sen się przemieszcza także :D
UsuńW Londynie chyba tego nie usłyszeli? Bo wciąż piszą, że mało medali, a to złoto Dziobalindy przeszło zdaje się niezauważone!
OdpowiedzUsuńNo doprawdy, skandal! ;)
Usuń