Dużo się mówi, pisze o tym, żeby naszym dzieciom poświęcać czas i uwagę. Żeby nie krytykować, nie pouczać, a otworzyć się na ich potrzeby i emocje. Żeby dawać wsparcie, zamiast ocen. Żeby prawdziwie dla nich - być. Czasami bywam przerażona tym, jak dużo wysiłku trzeba, żeby nie działać w utartym schemacie, nie reagować z automatu złością, lękiem, frustracją, tylko właśnie - otworzyć się, być. To wcale nie jest łatwe. Niekiedy wręcz - zwłaszcza po ciężkim dniu pracy, wieczorem, gdy się już na pysk pada ze zmęczenia, a tymczasem jedna córka płacze, bo zgubiła łyżeczkę, a druga krzyczy, że nie życzyła sobie pianki do kąpieli i że proszę mi zrobić kąpiel od nowa - no więc niekiedy to się wydaje poświęceniem ponad ludzkie siły. A nie daj Boże jeszcze się coś stłucze albo zepsuje. Albo zgubi. Albo inny problem wyrośnie. Człowiek ma ochotę urwać sobie głowę i pobić się nią do nieprzytomności, a tu trzeba jakoś zachować jako tako spokój i pamiętać o wrażliwości dziecięcej - no ciężko by...
ale starsza i mąż jedzą prawda???
OdpowiedzUsuń@Lis; Jedzą. Starsza nawet śpi. Mąż nie śpi, bo razem ze mną lula Młodszą nocami. Nie śpimy bo trzymamy Gigannę ;)
UsuńPrzeżyj te 4 dni i wszystko wróci do normy! Przecież jakaś równowaga w przyrodzie musi być:P
OdpowiedzUsuń@Magda: Bardzo na to liczę! Na tę równowagę w sensie ;)
Usuńwow, coz za wspolnota doswiadczen!.. u nas tez augmentin konsumowany przez polrocznego gustawa.
OdpowiedzUsuńna szczescie ja sie nigdzie na razie nie wybieram.
wspolodczuwam.
@eeewa: U nas Giganna konsumuje Augmentin, a Augmentin konsumuje Gigannę, robiąc jej odparzenia niczym z Wesa Cravena. Mam nadzieję, że przynajmniej Gustaw znosi to lepiej.
UsuńSwojo drogo, rzeczywiście zgrałyśmy się w czasie jak widzę - z drugimi dziećmi i z ich choróbskami ;)
pozdrawiam :)
Głos do cna cyniczny: przecież legalnie pójdziesz do pracy i na chorobowe nad córką, prawda? Gdzie tu cynizm? Ano w tym, że w Polsce tak się nie robi, choć to w pełni legalna droga i cudny wynalazek cywilizacji. Kochając ten kraj, będąc zeń dumną, ciesząc się z tego, w jaką stronę idziemy, denerwuję się, że prawem Murphyego Synafia nazywa coś, co jest naturalne.
OdpowiedzUsuń@Ania: Noo, wiesz, jeśli po przedłużonym i tak o miesiąc urlopie zacznę od zwolnienia lekarskiego, to sobie dołek pod sobą wykopię niestety :(
UsuńNo wiem, rozumiem. Co nie zmienia mojego przekonania, że taki świat jest niesprawiedliwy!
OdpowiedzUsuńOh, zdrowia życzę dla całej Rodziny, rozwiązania wszelkich supełków, oraz najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku!
OdpowiedzUsuń@Mariposanegra: Tobie też wszystkiego najlepszego przez cały rok życzę! :)
Usuń:((( Trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuń@Brombie: Dzięki :)
UsuńCo się gdzie nie wejdzie, czy to komuś na bloga, czy to komuś buciorami w przedpokój, to wszędzie słychać kaszle i wysmarkiwania. Cóż za przebrzydłe chorubska wszędzie się panoszą. A kysz, odejdźcie w kąt!
OdpowiedzUsuńZdrowia... Zarówno Wam, jak i nam...
@Akashiya: Dziękuję! U nas już lepiej :)
Usuń