28 sty 2009

Prana for everyone!

Wespół z Lucą doszłyśmy do wniosku, że każdego, kto ma czynny mózg (czyli nie tak liczne rzesze w sumie), palpitacje dopadną prędzej czy później. A zatem remedium na palpitacje jest niezbędne, gdyż mózg palpitujący na niewiele zda się, a tylko w rozpacz „czarną jak noc poślubna” (piękne to słowa szacownej patronki) wpędzić się można.

Czasopisma wszelakie, Ukochana Ciocia TVP oraz Zły Stryjek TVN, a także Program 1 Polskiego Radia, wszyscy oni służą nam radą, jak w nowym, pędzącym na łeb na szyję świecie zrelaksować się i odprężyć.

Otóż należy:
  • pić herbatę zieloną, wodę mineralną, napary z ziół zmieszane z miodem, cytryną i kandyzowanymi kumkwatami,
  • spać minimum 8 godzin dziennie, a najlepiej 15,
  • wieczorami wychodzić na długie spacery do lasu, względnie parku, ogródka, oranżerii lub palmiarni,
  • uprawiać pilates, jogę, nordic walking, shopping i petting,
  • czytać Mędrców Wchodu (ale już Ojców Kościoła nie polecam, bo można się niezdrowo rozemocjonować),
  • raz na kwartał wziąć urlop i pojechać na Bali, do Tybetu, Nowej Zelandii lub na Grenlandię, w celu oczyszczenia duchowego.

Wszystkie te praktyki zapewnią waszym mózgom zdrowie, siłę i urodę.

A jeśli jest się młodą matką pracującą , studentem pracującym, doktorantem na UW czy innym normalnym człowiekiem, jeśli się śpi po 3 h dziennie i budzi się rano z gromkim „Agrhhhhhhhhhh” na ustach, jeśli się człowiek notorycznie z niczym nie wyrabia, ziółka wystygły, palmiarnia uwiędła, pilates odwołali, Konfucjusz nie w smak a Nowa Zelandia obrzydła – to co?

To wtedy trzeba wdychać pranę.

A wdycha się najlepiej szwendając się po necie i łowiąc małe radości.

A zatem proszę – kieszonkowy Emo!



A przy okazji, zerknijcie no dziatki w lewo i ujrzyjcie specjalnie dla Was mały dystrybutor prany – klikajcie śmiało play (tylko suwaczkiem trzeba pomajdrować wpierw) i słuchajcie muzyki od synafii w trakcie czytania, gdyż muzyka łagodzi obyczaje. W bliżej nieokreślonej przyszłości mam zamiar dołączyć dystrybutor kawy i croissantów. Prana for everyone!

2 komentarze:

  1. Kieszonkowy Emo jest fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety łatwo jest zranić jego uczucia ;)

    OdpowiedzUsuń