18 maj 2009

17 maja 2009

W imieniu Dziobalindy pragnę serdecznie podziękować za życzenia,prezenty, całuski, uściski i ciepłe myśli, które napłynęły do nas zewsząd z okazji pierwszych urodzin.

Pragnę również w tym oto miejscu serdecznie podziękować memu Małżonkowi za to, że rok temu pozwolił się dotkliwie pogryźć na sali porodowej przez niżej podpisaną, a następnie powstrzymał się od zabicia niefrasobliwego lekarza, dzięki czemu jesteśmy teraz rodziną ekscentryczną, a nie więzienną.

Dziękuję też serdecznie Agnieszce, która rok temu poinformowała mnie uprzejmie przez gg, że właśnie zaczynam rodzić.

Dziękuję Bogu i dziękuję Akademii. To dla mnie wielki zaszczyt!

2 komentarze:

  1. A jak Mysza? Spodobała się? Już bez nóżek?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mysza się spodobała bardzo! I o dziwo nóżki jeszcze ma :D

    OdpowiedzUsuń