9 paź 2009

kup to kup to kup to kup to

Biegłam rano do pracy słuchając mp3 z mojego iPoda, gdy wtem zadzwonił mój iPhone . Wyłączyłam więc mojego iPoda i odebrałam mojego i Phone’a. To dzwonił P. ze swojego i Phone’a, powiedzieć mi, że zamienił swojego MacBooka na iBooka, i że ja tez powinnam. Ja mu na to wyrzekłam, ze ja już dawno zamieniłam swojego MacBooka na iBooka. Skończyliśmy rozmawiać przez nasze iPhone’y, po czym znowu włączyłam iPoda i pobiegłam chyżo do pracy, aby pracować na moim iBooku i dzwonić z mojego iPhone’a i słuchać mojego iPoda.

31 komentarzy:

  1. Możliwe odpowiedzi:
    1. Hm, na blipie zostałabyś solidnie opieprzona.
    2. Nie stać Cię i dorabiasz ideologię.
    3. Dlaczego nie mam mówić, że słucham iPoda, skoro właśnie iPoda słucham? Zresztą, "odtwarzacz" ma zbyt wiele sylab.
    4. Ale o co Ci w ogóle chodzi?

    Próbowałem kiedyś dowiedzieć się, dlaczego konieczne jest używanie w wypowiedziach marki używanego towaru nawet wtedy, gdy nie ma to żadnego znaczenia w kontekście rozmowy; poddałem się w końcu. Jak grochem o ścianę: pewnie mnie nie stać, skoro nie używam, bo gdybym miał, to bym podkreślał, że mam, to chyba logiczne?

    Apple zapewnie kiedyś spadnie z piedestału marki dla dynamicznych i indywidualnych - ale wtedy pewnie pojawi się inny "kultowy" sprzęt. Ech...

    PS. Fajny tekst i świetnie pasuje do muzyki i na odwrót.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odczytałam Twą notkę mojemu chłopakowi, który wyrzekł błyskotliwy, lotny i jedyny właściwy komentarz. Tak więc przekazuję Ci, co wydostało się zza zagrody jego zębów:

    "Dużo 'aj' ".

    OdpowiedzUsuń
  3. A propos wyrzekania, to czy Ty znasz Autobiografię Joanny Chmielewskiej? Ona pisze tam o swoich synach, którym na wakacjach zrobiło się niedobrze po zjedzeniu czegoś nie dobrego i jeden powtarzał: "będę wymiatał, będę wymiatał", drugi zaś zawodził: "będę wyrzekał, będę wyrzekał".

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja to skomentuję (szczególnie odnosząc się do trafnej wypowiedzi Orlinosa o kultowym sprzęcie dla indywidualistów) cytatem zasłyszanej ostatnio rozmowy. Otóż sytuacja była taka, że weszliśmy z A.Z. do kuchenki w naszej firmie i usłyszeliśmy jak koleżanka W. wypowiada te słowa skrzydlate:

    W: Lubię drogie kosmetyki, tak? No po prostu lubię drogie.

    Na co A.Z.: A ja lubię dobre.

    Tak więc, ja też wolę dobre. Może przez to nie będę indywidualistą, intelektualistą, introwertykiem i impotentem, ale jednak wolę dobre niż markowe. Jeśli markowe jest dobre, a do tego nie ma przesadzonej ceny, to fajnie. Ale jeśli można dostać coś równie dobrego po przystępniejszej cenie - wybór wydaje się oczywisty. To chyba chwilowo tyle.

    OdpowiedzUsuń
  5. PS. Darling, zapomniałaś jeszcze opowiedzieć tę przezabawną historię, jak w biurze puściłaś ze swojego iphona ukrytego w kieszeni dźwięk ciurkającej wody i wszyscy byli pewni, że rura pękła w kuchence i zaczęli szukać przecieku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Orlinos -> Tak, to prawda, nie stać mnie. Dlatego muszę czytać książki. To rozrywka dla ubogich ;)

    Luca -> Dużo "aj" - święta prawda, ciekawe co Freud miałby do powiedzenia w tym temacie.
    A Chmielewskiej nie czytałam i właśnie postanowiłam tę zaległość nadrobić. W ramach moich rozrywek dla ubogich.

    Sykofanta -> Pamiętam to jak dziś! Ja z kolei lubię mieć konkretne rzeczy do konkretnych celów - telefon do dzwonienia, komputer do pracy etc. Do robienia wrażenia moim zdaniem nadaje się tylko jeden gadżet - sprawny mózg. Na mnie w każdym razie tylko on robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ej, Synafio! Mylisz się!

    Do robienia wrażenia kobiety mają duże cycki. Mężczyźni tymczasem zacne wacki, które z powodu niemożności zewnętrznego okazania wymagają przełożenia na ego. Czym bardziej wacka trudno zewnętrznie objawić, tym ego winno być większe.

    OdpowiedzUsuń
  8. W sensie, że jak nie masz dużych cycków ani zacnego wacka to musisz się ometkować, żeby odwrócić uwagę od swych szpetnych defektów? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam tylko jedno pytanie: Po co Ci iPod i Iphone jednocześnie? Nie wiem, jak Twój iPhone, ale mój iPhone ma w sobie rewelacyjnego iPoda i dlatego już oddzielnego iPoda nie potrzebuję.

    Ps. Kiedyś koleżanka z pracy, która siedzi obok mnie (po prawej stronie), powiedziała, gdy chciałam sobie kupić mp4: Po co Ci mp4? Kup se lepiej iPhona. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Salomea -> chyba nie rozumiesz idei! Nie chcodzi wszak o to, aby mieć zintegrowane wiele urządzeń w jednym, bo to żadna sztuka korzystać z jednego sprzętu. Sztuką jest wprawnie przelączać się między jednym aj a drugim aj.

    OdpowiedzUsuń
  11. Salomea -> ale jak sobie kupisz iPhone'a, to nie zpaomnij wszytskim mówić, ze masz iPhone'a. Bo nie o to chodzi, zeby coś mieć, ale o to, żeby wszysyc wiedzieli, ze to masz. Inaczej się w ogóle nie liczy :P

    OdpowiedzUsuń
  12. "Do robienia wrażenia kobiety mają duże cycki."

    aaaaaaa, poskładałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli znudzi ci się iPhone lub iPod, możesz go zawsze utopić w iKlopie:
    http://www.funpic.hu/en.picview.php?id=4584

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak się wszyscy wyśmiewacie jak debile z gadżetomanii, a prawda jest taka, że nie stać was i dorabiacie ideologię, że niby czytanie książek jest fajniejsze. Ta, na pewno dla starych pierdoł.

    Ktoś, kto nigdy nie korzystał z iKlopa może sobie popierdywać na blogaskach, ale nigdy nie zrozumie, nie pojmie idei. Będzie kurczowo trzymał się starych rozwiązań i nigdy nie pozwoli sobie na chwilę szaleństwa. Chwilę przygody.

    Nie wkroczy na ścieżkę dynamicznej nowoczesności, kreatywnego indywidualizmu...

    OdpowiedzUsuń
  15. Mrrrrr, chwila szaleństwa na iKlopie, rozmarzyłam się! Lecz tymczasem nie stać mnie niestety, i dlatego muszę pisać na bloga na maszynie do pisania, a następnie przesyłać do internetu za pośrednictwem Poczty Polskiej me smętne zażalenia do rzeczywistości - hapapapax! jak brzmiał w starożytności okrzyk bólu i rozpaczy.

    A Ty Orlinosie na pewno tak samo, już ja to wiem!

    OdpowiedzUsuń
  16. Na maszynie do pisania? Jak nowobogacki? Może varszafka ma lanserskie maszyny, ja piszę kurzą łapką w krwi mojej własnej maczaną, gołębiem pocztowym do internetu przesyłaną.

    I nie mam chwili wypoczynku, bo jutro muszę wstać, wyczyścić jezioro i pracować 30 godzin na dobę, za co dopłacam sowicie.

    A opowiesz o tym młodym - nie wierzą!

    OdpowiedzUsuń
  17. O czasy, o obyczaje!

    Wyślę Ci może mego szwajcara, żeby Ci pomógł z tym jeziorem, bo doprawdy nie godzi się, byś ręce szlachetne kalał tak okrutnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale czy jesteś godna szwajcara mi podawać,
    Ty, która na iKlopie nie możesz siadać?

    Czy powinienem od każdej blogerki
    Przyjmować scyzoryk lub/i kombinerki?

    OdpowiedzUsuń
  19. Chciałem zaprotestować, bo się zarejestrowałem ba tym blogger coś tam, wrzuciłem lansiarską ikonkę i mnie się nie wyświetla, buuu! Wstecz się nie da? :(

    OdpowiedzUsuń
  20. iBook straszna wersja .

    Nie zamienia sie siekerki na kijek :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Na iKlopie siadać może byle bździna,
    Ród wszakże szlachetny wielce obliguje!

    Niechaj więc Orlninos waśni nie zaczyna,
    Niech przyjmie szwajcara i nie będzie wybrzydzać.

    OdpowiedzUsuń
  22. to starsza wersja mialo byc, k*****a mac!

    OdpowiedzUsuń
  23. Majkulu! Dziecię utracone! Nie wiem, nie próbowałam iBooka, tylko Macbooka miałam. Nie mam porównania.

    Orlinosie, ja ikonkę widzę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wybrzydzać tu będę, wybrzydzać tu lubię
    W dodatku licznik komci ostro podratuję.
    Chociaż chwilowo wybrzydzać nie mam na co
    Ikonka się wyświetla, a koty się kocą!

    OdpowiedzUsuń
  25. A top w takim razie miast tego szwajcara
    Dwóch dorodnych giermków razem z ekwipunkiem
    Przyjmie imć Orlinos, czy będzie tu zara
    Fochy stroić jakby doprawił się trunkiem?

    OdpowiedzUsuń
  26. Targować się zamierzam, nie jestem w ciemię bity
    Miast giermków chętne przyjmę cycate kobity!

    OdpowiedzUsuń
  27. Cycatych kobitek imć Orlinos szuka?
    Nie lepiej by było zakupić iBooka?

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak małobiuściasta się o mnie zapyta
    To mogę się też zgodzić, byle kobita
    To była i się umyła.

    To może ja już lepiej spatuńci się położę,
    Bo rymy coraz gorsze - bredzi orli niebożę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Małobiuściaste to nie u mnie, ale zobaczę, co da się zrobić ;)

    Dobrej nocy życzę i dozo!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ejże, Luca się udziela, chociaż ona już chyba nie szuka kawalera! ;-) Dobranoc!

    OdpowiedzUsuń
  31. iBook home edition:
    http://fun.noshit.pl/DIR-2009.10.13/fnp3.jpg

    OdpowiedzUsuń