31 mar 2010

"Nic z tego nie będzie"

Wiosna przyszła. Tak bym się chciała malowniczo i finezyjnie powkurzać, zirytować się z klasą, a może i święcie oburzyć. Zasunąć jakiś powalający wpis o tym, że azaliż-nie-wiesz-co-czynisz-tępa-pało lub muszę-kurna-komuś-przylać-bo-mnie-kurna-krew-zaleje. No bo co to za informacja, gdzie nie ma suspensu, sensacji, konfliktu? „Konflikt! - grzmiał Wojciech, pan znany scenarzysta znanego serialu - Konflikt tworzy prawdziwy scenariusz! Nie ma opowieści bez konfliktu!” A było to lat temu 5, gdy byliśmy z Sykofantą młodzi, szczupli i twórczy. Zajrzeliśmy więc w swoje dusze i znaleźliśmy tam poważny konflikt - sepleniącego cesarza półidiotę, centuriona transwestytę i pół tuzina cesarskich perliczek. Scenariusz ten jest do tej pory jednym z naszych największych dokonań.

No ale 5 lat minęło jak jeden dzień, nie jesteśmy ani młodzi, ani szczupli, perliczki też już zapewne przyprószyły się siwizną, a Wesley Snipes nie odpowiedział na propozycję zagrania centuriona transwestyty. Jego strata. Konflikty narastają, mnożą się, „jest coraz bardziej niedobrze” ( „a my gdzie? nigdzie! stoimy bez gaci i jeszcze musimy za to płacić”), w zasadzie należałoby napisać książkę na 700 stron o tym, że nie warto pisać książek, życie jest pustKą i nie wiem, czy to wokół jest tak ciemno, czy to moja dusza jest tak mroczna, jak mawia Sykofanta.

Ale co się wścieknę, to mi przechodzi. Co mnie szlag trafia, to mi słońce zaświeci. Żebym zresztą zawsze miała tylko takie problemy, Że komentarze na Onecie są głupie, psy srają na chodnik, brudno zimno nieprzyjemnie, stara plomba dzwoni w zębie. Naprawdę byłoby super!

Póki co wiosna, więc się cieszę, o!

Ale żeby nie było, ze taka jestem nieodpowiedzialnie radosna, to teledysk będzie CAŁY CZARNY.


5 komentarzy:

  1. Żeby nie było tak jasno, to nam zaraz w h... pracy przywalą ;P

    A na świecie jest pięknie. W niedzielę byłam w Łazienkach. Lubię być w niedzielę w Łazienkach - słucham sobie Siesty, spaceruję i dziękuję za przenośne radia ;)
    Ale do tego, żeby bycie w niedzielę w Łazienkach miało sens, potrzebna jest odpowiednia pogoda - taka właśnie jak teraz.
    Lubię :)
    I jak jestem w niedzielę w Łazienkach, to świat wydaje się być nie tylko piękny, ale i dobry. Bo w niedzielę w Łazienkach nikt się nie złości.
    Może wybierzemy się kiedyś z Dziobalindą? Będziemy karmić kaczki, sikorki i wiewiórki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Salomea -> Skarbie, nie w h... tylko w ch..... :)

    A do Łazienek jak najbardziej! Z wielką przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też do łazienek, ja też!

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja muszę do łazienki!! Strasznie i natychmiast!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Luca -> Zapraszam! Zrobi nam się wycieczka grupowa :)

    Sykofanta -> Pasaż jelitowy?

    OdpowiedzUsuń