19 maj 2010

Nowa wspaniała terapia!

Leczenie prądem, ciecierzycą, anginą czy gronkowcem złocistym to oczywisty absurd. Te pseudo-terapie, nie poparte żadnym poważnymi badaniami lekarskimi, nie przynoszące żadnych pozytywnych efektów, możecie spokojnie wyrzucić do lamusa.

Teraz macie szanse na prawdziwie rewolucyjną terapię! Tylko u nas! Jedyna naprawdę skuteczna terapia na wszystkie dolegliwości! DEKAPITACJA!

Dekapitacja likwiduje wszelkie bóle - od bólów głowy po ból istnienia! Skuteczna w walce przeciwko żylakom, tętniakom, nowotworom i psychozom. Chroni przed nawrotami starych chorób. Zapewnia też skuteczna barierę ochronną przed wystąpieniem nowych. Nie ma takiej choroby, której dekapitacja nie zakończyłaby szybko i skutecznie!

Dekapitacja to naturalna terapia rozpowszechniona już w XVIII w. w całej Europie, zwłaszcza we Francji. Jej wielkim propagatorem był m.in. Antoine Laurent de Lavoisier, który skuteczności terapii udowodnił sam na sobie. Stosowali ją królowie i królowe, rewolucjoniści oraz naukowcy. Każdy z tą samą, stuprocentową skutecznością.

Skuteczność dekapitacji jest naukowo potwierdzona. Na miliony zdekapitowanych pacjentów ani jeden nie skarżył się nigdy na nawrót dolegliwości bądź nowe choroby. Nie znany jest też w historii ani jeden wypadek, aby zdekapitowanemu pacjentowi sąd musiał wypłacać odszkodowanie z błąd w sztuce. Żaden zdekapitowany pacjent nigdy nie zgłaszał pretensji, zażaleń ani roszczeń.

Dekapitacja jest metodą stuprocentowo naturalną. Przy jej stosowaniu nie cierpią zwierzęta ani środowisko naturalne. Co więcej, dekapitacja zapewnia całkowita ochronę przed wszelkimi substancjami chemicznymi.

Jeśli więc pragniesz raz na zawsze pozbyć się przykrych dolegliwości - nie zwlekaj! Tylko dekapitacja przyniesie natychmiastowe efekty!

ZAPRASZAMY! TANIO I SOLIDNIE!




Przed skorzystaniem zapoznaj się z ulotką bądź skonsultuj się z farmaceutą.

UWAGA! Jeżeli po poddaniu dekapitacji zgłosisz występowanie jakichkolwiek dolegliwości bólowych, gwarantujemy zwrot kosztów zabiegu.

3 komentarze:

  1. Bardzo słusznie i naukowo :-). Ale weź pod uwagę, że pewne skutki uboczne tej metody mogą być. Na przykład krew (zakaźna!) się gdzieś może lać, ewentualnie coś odpadać (chociażby głowa ;-)). Sto lat temu znalazłam u Siesickiej propozycję, żeby człowieka porażonego piorunem zakopać do ziemi (razem z piorunem) - też niezły pomysł. Albo można pacjenta spalić razem z chorobą - wszystko zginie, zwierzęta ani środowisko nie cierpią, substancji chemicznych nie ma :-).
    Co nie zmienia faktu, że Twoja znakomita terapia ma w istocie mnóstwo zalet :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporothrix, no naprawdę, czyż musisz skupiać się na nieistotnych szczegółach? Zresztą odpadnięcie głowy jest nawet pożądane! Głowa jest najczęstszym problemem pacjentów zgłaszających się po tę terapię ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj no pożądane, pożądane. Ale ile bałaganu robi. Wyobraź sobie te wszystkie plączące się pod nogami głowy. Jak tak dalej pójdzie, to nogi (brodzące w głowach) będą najczęstszym problemem, i co wtedy? Trzeba będzie wymyślić denogację (znaczy - Ty musisz wymyślić jakiś ładny termin w jakimś ładnym języku), żeby temu zaradzić oraz nieustająco pomagać pacjentom.

    OdpowiedzUsuń