1 paź 2010

Tłuszcze i takie tam inne

Na urlopie jestem. W sensie że śpię trochę więcej, czytam trochę więcej i oglądam seriale. I powoli mi się rozprostowują te wszystkie fałdki, zmarszczki, wgniecenia i inne nagniotki, co mi je w głowie porobili "system i społeczeństwo! zły okrutny los!" - bo czy to może być moja wina, że się rozdrabniam na tysiące małych, podrzędnych i wysysających energię czynności (i nie, nie o rosół mi tu chodzi - gotowanie rosołu, o dziwo, bardzo mnie odpręża)? I że od tego wątła się robię i blada?

Póki co zauważam taką prawidłowość, że im jestem chudsza, tym mniej mi się chce trajkotać, bleblać i gadać. Możliwe zatem, że ekstrawertyzm, ekshibizjonizm i ekspansywność, różne takie, co mnie do trajkotania, bleblania i gadania napędzają, są zbudowane z tłuszczu tak, jak kukurydza jest zbudowana z cellulitu.

Skoro zaś jestem chudsza, to i notka chudsza jest. Bo nic mądrego nie mam do powiedzenia. Ot tak sobie sprawdzam, czy ktoś do mnie zagląda może, czy tez tak już schudłam, że mnie wcale nie ma, o ;)

7 komentarzy:

  1. Ja zaglądam, regularnie :)
    Ty kobieto rzuć tę dietę i wpadnij do mnie na małe conieco to Ci chęć do życia powróci

    OdpowiedzUsuń
  2. A może chudniesz w mózgu?!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaglądamy, pamiętamy, ściskamy i pozdrawiamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja chcę przytyć. I to nałogowo!. aby jem, i to nic nie daje... :((

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowa -> No wygrałaś, jak już wiesz zresztą ;)

    Luca -> To jest możliwe. Zważywszy na to, że schudłam 6 kilo, prawdopodobnie nie mam już mózgu wcale. Possibly maybe ;)

    Sporothrix -> Lecę pędzę mailować! :)

    Inesowa -> Z chęcią przetransportuję Ci trochę własnej tkanki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygrałam?! Ale się cieszę!
    Kiedy mogę odebrać nagrodę?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak będziemy grać w ping-ponga! :D

    OdpowiedzUsuń