10 paź 2011

Oliver Sacks "Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem"


Ta książka to w zasadzie trzy książki. 

Pierwsza to napisana z naukową pasją i ciekawością świata opowieść o chorobach neurologicznych, o których zwykłemu śmiertelnikowi często się nie śniło – o zaniku czucia proprioceptywnego (uczucie „braku ciała”), o niezdolności rozpoznawania ludzkich twarzy, o niemożności rozumienia słów, o podwójnej świadomości lub zatrzymaniu się w jakimś kawałku pamięci na zawsze, a niemożności rozpoznania własnej nogi… Fascynująca opowieść, która otwiera okno do zupełnie nowego, niespodziewanego świata – świata, który przecież któregoś dnia może stać się udziałem każdego z nas, niestety. 

Druga książka to pełna szacunku i empatii opowieść o ludziach, którzy w obliczu swoich przedziwnych chorób, wywracających ich życie do góry nogami, walczą o zachowanie własnej tożsamości,  o powrót do „normalnego” życia lub zbudowanie nowego, tego „mniej normalnego”.  To historia o prostych, szarych, bezimiennych bohaterach, o których nie wiemy, a czasami wręcz nie chcemy wiedzieć - historia ich walki, klęsk i zwycięstw. 

Trzecia książka, napisana gdzieś między wierszami, to jedno wielkie pytanie o to, czym/kim tak naprawdę - co do swej istoty - jest człowiek. Co decyduje o naszym człowieczeństwie? Jakie możliwości ma tak naprawdę ludzki mózg? Czy człowiek ma duszę i czym miałaby ona być? W tej kwestii autor zdaje się mieć daleko idącą nadzieję, której, z tego co wiem, wielu nie podziela. Ja jednak jestem pod stronie tej nadziei.

2 komentarze: