8 paź 2011

Telegram

Dziobalinda chora. Stop. Siedzimy w domu. Stop. Rwę włosy z głowy. Stop. Sobie, nie Dziobalindzie. Dziobalinda też rwie, bo obydwie z nudów chodzimy po ścianach. Stop. Nie mam dyni ni cukinii. Stop. S.O.S. Stop.




PS. Co się robi, jeśli Twoje dziecko włożyło sobie w gardło druciany koniec od szczotki do mycia butelek? I teraz ma napadowe bóle gardła? Wie ktoś?

7 komentarzy:

  1. zagląda się, świecąc latarką, czy coś nie utkwiło, drzazga jakaś, opiłek czy kawałek farby.Pewnie jest jakas ranka.Płucze się gardło szałwią lub rumiankiem, bo rozcieńczoną jodynę to chyba połknie? delikatne jedzenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. możesz jeszcze Islę jej dać (porzeczkową:D) Moja uwielbia.

    Łączę się w bólu poza tem. U nas katar szaleniec. Czekam na rozwój wypadków, cmok :*

    OdpowiedzUsuń
  3. @ B. Bardzo dziękuję za poradę :)

    @J. A co to jest Isla? Bo nie wiem.
    Pozdrawiam zakatarzone i ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  4. potrzeba Ci dyni? na podwórku mam sporą górkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Dahoovka: No ależ! Jeśli masz nadmiar dyni, z chęcią Cię odciążę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyzdrowienia dziecięciu a Tobie ocalenia paru włosów!

    OdpowiedzUsuń
  7. @Mariposanegra: Jestem! I włosów mi parę zostało :)

    OdpowiedzUsuń