11 cze 2012

Raport z ostatnich odcinków

Do terminu zostało 6 dni. Małżonek wybywa na pierwszy z wyjazdów. Dziobalinda produkuje hektolitry zielonego kataru. Zamiast do przedszkola idziemy więc do lekarza (ostatnia diagnoza laryngologiczna - trzeci migdał powiększony, płyn w uszach, operacja konieczna, czeka się na nią 1,5 roku, tra la la - a tymczasem mamy zwalczać katary ze zdwojoną zaciekłością). Topik twardo siedzi w brzuchu i nie daje znaku, że chce wyjść. Chyba że znakiem byłoby to, iż od 3 dni jakoś udaje mi się spać w nocy.

Skończył mi się ostatni w miarę elokwentny odcinek mózgu - jestem już w stanie skupić się tylko na tym, żeby robić wdech po wydechu i wrzucić do gara pierogi z mrożonki.

Bez pointy.

8 komentarzy:

  1. Kochana :):) wiem wiem, mózg Ci się skończył, ale skup się - jak trzeba to ja przyjadę i się zajmę Dziobalindą i jeszcze za ręke przy porodzie potrzymam.

    Chcesz???? :))

    Mam dużo urlopu do wykorzystania i dobrych chęci też :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @J: Bardzo jesteś kochana :) Nie mniej urlopuj sobie spokojnie, ja tu obstawę jakby co mam ;)

      Usuń
  2. To ja, korzystając z okazji, złożę Ci Synafio przedwczesne życzenia z okazji urodzin (są w czwartek, jeżeli dobrze sobie zapisałem?). :-)

    A w najbliższych dniach pozostaje mi tylko kibicować i ściskać kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Orilnos: Ucieszyłeś mnie niesamowicie! Raz, że pamiętasz o moich urodzinach (tak, to w czwartek!) i jako pierwszy składasz mi życzenia, a dwa, że nadal jesteś i czytasz - i to mnie cieszy najbardziej :)

      Usuń
  3. To ja też dołączam do życzeń urodzinowych! Kto wie, może Topik ma to wszystko obcykane i szykuje dla Ciebie super prezent w ten czwartek! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Broszki: Rozpatruję taki scenariusz ;) I za życzenia pięknie dziękuję.

      Usuń
  4. Lepiej niech się urodzi w środę albo w piątek - wtedy jak podrośnie, to będziecie robiły dwódniową imprezę... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dragonella: Wiesz, my tu ze względu na rozsianie krewnych i znajomych i tak obchodzimy urodziny po cesarsku - kilka dni :)

      Usuń