13 lis 2013

Depesza

Nadaję depeszę. Stop. Żyję, oddycham, pracuję, działam, ogarniam/nie ogarniam (niepotrzebne skreślić). Stop. Mąż choruje na dwie anginy na raz. Stop. Dziobalinda palpituje alergiami. Stop. Giganna zmienia antybiotyki jak rękawiczki. Stop. Mimo chorób licznych, nadal są oni bardzo fajni, ci moi oni. Stop. Toteż daję radę. Stop. Napiszę wkrótce. Stop.


(I o Vulcano napiszę, bo takie ci ono zacne, to Vulcano, że Dziobalinda porzuciła bez wahania Natalię Przybysz i do sny słucha teraz Sorry Boys. No to chyba najlepsza rekomendacja jest!).

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I hoped that someone gets my message in a bottle ;)

      Usuń
  2. Trzymaj sie, żyj i ciesz się życiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Cieszę się życiem w małych porcjach. Np. dziś byłam z Dziobalindą u okulisty i w poczekalni mogłam poczytać książkę :) I cieszę się :)

      Usuń
    2. Mader: dziś ja idę do okulisty, zaraz. Ale będziemy rozmawiać ;)

      Usuń
    3. @Mader: To jeszcze lepiej! :)

      Usuń