28 wrz 2009

Mózg Siergieja Pietrowicza

Czasem się zdarzy znaleźć ciuch piękny i idealnie do nas pasujący - gdy się to zdarza częściej, to można zostać szafiarzem, jak Sykofanta. Ja szafiarką nie będę, ale też znajduję czasem takie perełki idealnie pasujące do mnie. Jak ta:

„Mózg Siergieja Pietrowicza znajdował się na tej krawędzi, która dzieli mądrość od głupoty, i obie strony były stąd dobrze widoczne: można tu medytować nad szlachetną wzniosłością potężnego intelektu i rozumieć, jakim szczęściem obdarza on swego posiadacza, jak również dostrzegać żałosną przyziemność zadowolonej z siebie głupoty, szczęśliwej i niedosiężnej za grubymi murami mózgownicy niby w warownej twierdzy”

Leonid Andrejew, „Opowiadanie o Siergieju Pietrowiczu”, z tomu „Śmierć Gulliwera”


Mój mózg przebywa dokładnie w tym samym miejscu, co mózg Siergieja Pietrowicza.

5 komentarzy:

  1. o! ale ja myślę, że tylko w pracy tak się dziej!! poza pracą Twój mózg jest gotowy nadawać lotu nawet najpiękniejszym i najwznioślejszym myślą, które następnie wydobywają się zza zagrody Twoich zębów.

    OdpowiedzUsuń
  2. W pracy, Sykofanto, mój mózg jest szczęśliwy i niedosiężny za grubymi murami mózgownicy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój mózg bez wątpienia na stałe znajduje się po stronie głupoty i bardzo sobie cenię proste przyjemności tego świata. Bardziej skomplikowane już do mnie nie trafiają. Czasami mózg skacze, próbująć zerknąć na drugą stronę, ale zobaczyć cokolwiek jest mu strasznie trudno - mur jest zbyt wysoki...

    OdpowiedzUsuń
  4. Na którą stronę przeszedł twój mózg? Jeżeli ta strona jest piśmienna, niecierpliwie czekam na następną notkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Salomea -> Gdyby Twój mózg jednoznacznie znajdował się po stronie głupoty, to by nie próbował zerkać na drugą stronę nawet. Więc ten tego, nie pieprz głupot ;)

    Irena -> Mój mózg był na wakacjach, ale już wrócił i nadal jest pośrodku, tak jak był :P

    OdpowiedzUsuń