4 lut 2010

Matka Waryjatka

Dramatis personae:

Córka (Dziobalinda, lat 1 i 9 miesięcy)
Matka (Synafia, lat 27 i 8 miesięcy)
Zupa rybna z dużą ilością składników plamiących


Córka: rzuca zupą w matkę
Zupa: zostawia na matczynym odzieniu zatrważające plamy
Matka: prosi
Córka: rzuca nadal
Matka: przekonuje
Córka: rzuca nieprzerwanie
Matka: zakazuje
Córka: rzuca ze stoickim spokojem
Matka: wychodzi z kuchni wydając z siebie zduszony okrzyk sygnalizujący rychłą eksplozję tkanki mózgowej

Po 2 minutach
Matka: wraca do kuchni
Córka pyta: Oszalejesz?


He kutrine

15 komentarzy:

  1. 27 lat! 27 lat! Młoda dziewczyno Ty!

    I pomyśleć, że stary koń, dwudziestodziewięcioletni orlinos, zamiast zajmować się Poważnymi Rzeczami, jutro robi pandę:
    http://blip.pl/s/40729652

    OdpowiedzUsuń
  2. Orlinosie, zważ, iż 27 lat to tylko do czerwca ;) A 29 dla mnie to jest bułeczka z masłem, do starych koni to Ci heeeen daleko (jakieś czterdzieści lat jeszcze :P).

    Ja tam olewam poważne sprawy, jak widzisz, zajmują mnie obecnie zupki i oglądanie seriali z lat 90. No i trzymam za Ciebie kciuki jutro o 16.00 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bezbłędna. I widać, jak się uczy na własnym (i matki) doświadczeniu ;P
    A ja się dowiedziałam, czemu warto mieć gwiazdki na zasłonach: http://patryk-i-amelka.blogspot.com/2010/02/wczoraj.html

    OdpowiedzUsuń
  4. 'Uśmiech naszego dziecka premią za trud wychowawcy!'

    OdpowiedzUsuń
  5. Luca -> Gwiazdki gwiazdkami, ale że Filip urodził się wierząc w zło? Uuuuuu, to mnie przygwoździło...

    Kallipygos -> Oczom nie wierzę! To Kallipygos! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdałem! I piątka w dodatku.
    Jeszcze tylko 2/3 magisterki...

    OdpowiedzUsuń
  7. Orlinosie, gratulacje! Niezwłocznie wypiję Twe zdrowie, bo akurat mam czym :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Synafia: dziękuję, ja zjadłem kawałek czekolady, rosołek i przepijam herbatką rumiankową o aromacie brzoskwiniowym. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja, mój drogi, właśnie wyjęłam z piekarnika świeżutki chleb żytnio-pszenny. Czekam tylko, żeby ostygł nieco, i sam rozumiesz... ;)

    A ta herbatka to jaka? Boś mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  10. A herbatka to taka jest, firmy Vitax: http://8groszy.pl/herbata-twoja-chwila-wytchnienia-rumianek-brzoskwinia-p-19311.html

    Mnie smakuje najbardziej kombinacja cytryny i limonki. Mam też zwyczaj (jak ostygnie) wlewać do niej prawdziwy sok z cytryny. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki, zakupię przy okazji :) Vitax bardzo poważam zresztą już od czasów mej pierwszej młodości.

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam podobne sytuacje ze swojego życia. Zawsze niepojęty jest dla mnie stoicki spokoj tej drugiej strony...
    "To co, teraz dasz mi puk?" (puk=klaps)

    OdpowiedzUsuń
  13. Łyska -> Witaj :) Tak, ten spokój to chyba jakaś specjalna technika manipulacyjna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Synafia--> mnie tekst o urodzeniu się wierząc w zło rozwalił tak,ze nie wiedziałam co odpowiedzieć. A informacja,ze dowiedział się tego od rodziców jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Noooo, to ja nie wiem, jakie substancje ci rodzice pobierają donosowo...

    OdpowiedzUsuń