3 lut 2010

Wyznanie wstydliwe

Tak już mam, że się dużo po necie szwędam. I różnych ludzi odwiedzam w tym necie. Znaczy się - różne maski i kreacje różnych ludzi.

I wstyd się przyznać, ale coraz częściej mnie te kreacje śmieszą. Śmieszą mnie zwłaszcza te, które są "rewolucyjne, niezależne, obrazoburcze, och-nikt-jeszcze-tego-przede-mną-nie robił, och-gacie-wam-spadną-jestem-dzieckiem-szatana". Jest w tym coś z wystawienia przez okno gołej dupy i niezwłocznego rozpoczęcia obchodów ku czci swojej własnej rewolucji seksualnej. Z młodszym bratem w roli jedynego jakobina.

Cieszę się oczywiście, że wszyscy jesteśmy open-minded i wyzwoleni z drobnomieszczańskich więzów. Gorzej jednak, jeśli się człowiek wyswobodził z klatki przesądów tylko po to, żeby wpaść do nocnika własnych wyobrażeń.

Jak się wyrywać, to na wolność, a nie do celi obok. Co z tego, że w tej celi bardziej kolorowo i żreć dają lepiej, skoro się nadal jest więźniem. Swojej własnej głowy.

6 komentarzy:

  1. Mam podobne myśli, gdy zdarzy mi się przejrzeć niektóre blogi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie czasem kłuje histeryczna postawa "jest demokracja, mam prawo do własnych poglądów i nie wolno mnie krytykować! Każdy ma prawo żyć jak chce!" - uniwersalna odpowiedź na najdrobniejszą krytykę i zakwestionowanie czyjejś idealności i samozajebistości.

    (Oczywiście powyższe jest zrozumiałe, jeżeli ktoś faktycznie jest cenzurowany, zamyka mu się usta, uniemożliwia funkcjonowanie w sposób dziwaczny, ale nieuciążliwy dla innych itp. Nie o takie sytuacje mi chodzi).

    Rozumiałbym takie osoby, gdyby były konsekwentne w swoich poglądach i sprzeciwiały się jakiejkolwiek propagandzie np. w reklamach. Sam tak robię, jestem wredny, zapatrzony w siebie i zarozumiały. :->

    (Aha, i samozajebisty, definitywnie).

    Ale nie. Takie osoby ubierają się według obowiązujących trendów, posiadają najmodniejsze akurat gadżety, mają odpowiednio modne poglądy - ale wara wam od dyskusji czy zakwestionowania czegokolwiek w nich! Nie wolno. Te osoby są w pełni niezależne - ich gust, poglądy i sposób życia zapewne wyłoniły się magicznie z nicości.

    Doprowadza to paradoksalnej sytuacji, w której przyznaje się różnym instytucjom i korporacjom do wpływania na nasze życie i poglądy (bo nie ma sensu się łudzić, że jesteśmy tak strasznie niezależni. Jak zgrabnie określił inny bloger "You can’t protect yourself part-time from people committed to taking advantage of you full-time" (http://scourmanop.wordpress.com/).

    Jednocześnie osobom z naszego otoczenia takich praw się odmawia. Hm.

    Z jednej strony - rozumiem taką reakcję na popularne w naszym kraju ciągłe wtykanie swojego nosa w cudze sprawy. Z drugiej strony - na tym m.in. opiera się funkcjonowanie społeczeństwa, jak komuś się to nie podoba, to powinien zamieszkać samotnie w dżungli).

    (Oczywiście, jeżeli ktokolwiek ośmieli sie skrytykować powyższy tekst, to go zbluzgam, bo orlinosy są całkowicie wyjątkowe i niezależne w swoich poglądach i nie dopuszczają krytyki. Howgh!).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ruciński -> Witaj. Jakie wiatry Cię do mnie przygnały?

    Orlinos -> Bo bo też oczywiście, żeś wyjątkowy, oryginalny i niezależny, a Twej zajebistości będę bronić niczym wolności słowa!

    Ad rem zaś - też zauważam tendencję do ucinania wszelkiej polemiki hasłem o wolności słowa i prawie do własnych poglądów. Toż nikt tego prawa nie neguje. Ale można się z kimś nie zgadzać jednocześnie szanując jego prawo do posiadania innej opinii, ba, ja nawet twierdzę, że trzeba, bo tylko ze zderzenia dwóch różnych spojrzeń może powstać spojrzenie nowe i świeże. Problem w tym, że my niczym Mamoń lubimy tylko to, co znamy, a nowe nas przeraża. Bo jeszcze nie daj Boże się okaże, żeśmy nie mieli racji, olaboga olaboga ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Można bez trudu stworzyć konsensus - jedynym warunkiem jest mieć różne zdania.
    Wyczytałam to dziś, ale nie pamiętam, kto to powiedział, bo już jestem po dwóch piwach i jednym martini. A to w moim wieku sporo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Luca -> W moim wieku to mię jedno piwo na łopatki rozkłada!

    Tak, nie przywidziało Ci się. Napisałam "w moim wieku" :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Skakałem sobie po polskich blogach na bloggerze i trafiłem tutaj. Całkiem przyjemnie tu jest. :)

    OdpowiedzUsuń