6 kwi 2011

Skarbczyk Słów Zapomnianych vol. 1

10 komentarzy:

  1. Tak, tak, tercjan! Jeszcze bardziej chyba zapomniany, a brzmi cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie się kojarzy z Terencjuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No, J., teraz to żeś mię trafiła w miękkie podbrzusze! Gdyż właśnie dziś wspominałam Terencjusza w rozmowie o tym, jak to serial amerykański Sunset Beach :D posiadał wszystkie stare dobre motywy z wczesnej rzymskiej komedii. Bardziej z Plauta, jednakowoż Terencjusza nie mogło w tej rozmowie zabraknąć.

    Jak widać prana dzisiaj rozlewa się szeroko po kraju :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wczesne rzymskie komedie to jest rzecz cudowna, zważywszy na język (głównie Plauta). Poza tym komizm też niezgorszy.

    niech się rozlewa ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co do języka , to tak, Plauta poważam wielce, bo język miał jędrny i - że tak powiem - pulsujący życiem. Ale komizm wolę Arystofanesa, przyznam się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, ze ja męki cierpiałam przy Chmurach i nie rozumiałam wielu miejsc :)
    Dzięki Bogu za tłumaczenia ;)) Dopiero przekłady pozwoliły mi dostrzec komizm ... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja właśnie Chmury bardzo lubię, z Chmur pochodzi jedno z moich ulubionych słów: antapoperdo: pierdzieć w odpowiedzi na coś!
    Aczkolwiek też wolę czytać w przekładzie, bo ja jestem jednak latynistką, greka to u mnie z musu, a nie z miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bo miłość do greki to jednak wymagająca mocno jest i trudna :) Ja w tej chwili to już trudno powiedzieć czym jestem ;) ale kiedyś miałam dylemat i jednak (jednak!) wolałam grekę, a głównie Platona. I Homera :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to prawda, nawet u nas był taki pogląd, że łacina to język wieśniaków i żołdaków ;) Cóż, kiedy ją kocham miłością wielką, a greka zawsze była dla mnie zbyt wyrafinowana :D

    Aczkolwiek Platon był mi wielką inspiracją swojego czasu, dowody tutaj: http://ifp.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?34362

    OdpowiedzUsuń