To nie jest śmieszne, kiedy ktoś wkłada ci ręce w majtki, nawet jeśli sprytnie podszył się pod fachowca od naprawiania windy. To nie jest zabawne, kiedy ktoś cię gwałci, upokarza, traktuje jak przedmiot, nawet jeśli jest twoim "szefem", a ty sprzątasz jego mieszkanie. To nie jest nieistotne, że po tym, jak tracisz ukochaną osobę, ktoś bez szacunku traktuje jej ciało, nawet jeśli to ciało jest już martwe. To nie jest bez znaczenia, czy w rodzinnym grobie chowasz szczątki sowich bliskich, czy kogoś innego, nawet jeśli pogrzeb odbywa się na koszt państwa. To nie jest kwestia polityki. To nie jest kwestia wolności słowa. To nie jest kwestia poczucia humoru. To są ludzie - może ich nie widzimy, kiedy rozmawiamy na ich temat, może nie zgadzamy się z ich poglądami, ale to nadal są ludzie żyjący tuż obok nas. Ludzie, którym my wtykamy paluchy w ich intymność, w ich traumy, w ich cierpienie, w ich godność - bo cenimy sobie przecież swoje prawo do swobody wypowiedzi i pogląd...
:) Załoga poznańska siedzi na brzegu i czeka na wódkę i śledzika :D
OdpowiedzUsuń@J. W ramach nowego kursu zawijamy do portu po butelkę Siwuchy i śledziki. Gaudeamus :)Oraz gratias ago raz jeszcze.
OdpowiedzUsuń:))nie ma za co, chyba dziś napiszę ładnego maila, w ramach kontynuowania historii ;)
OdpowiedzUsuńA to czekam! :)
OdpowiedzUsuńUUUUUUFF :) Cieszę się, że zagrożenie minęło!
OdpowiedzUsuńTęsknię za Tobą, Synafio...
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci Panie za to, że tak cudownie tę sprawę rozwiązałeś :)
OdpowiedzUsuń