28 paź 2011

Życie po ospie

Dziobalinda: Podejrzenie szkarlatyny.

Synafia: Podejrzenie zapalenia płuc.

No i co jeszcze. Śniło mi się dziś, że zabiłam swojego dalekiego wujka Z. trzema nożami i wypchnięciem przez okno. Zabiłam w samoobronie. Wielki sukces. Do tej pory w moich snach w samoobronie potrafiłam tylko bezskutecznie strzelać z palców pfi-paf. A teraz - proszę! Po wypchnięciu rzeczonego wujka przez okno udałam się na balkon, chyba byłam odziana jedynie w jakiś szal, i w tym stroju wyfrunęłam. I pofrunęłam gdzieś. W noc, nad drzewami.

Coś mi mówi, że mogę być z siebie dumna. Tylko czemu akurat ten wujek, wujek Z., co go tak bardzo lubię? Nie wiem.

Zapadamy się z Dziobalindą w skórki od chleba, kubki, pluszowe warzywa, pociągi, tory, gacie, łyżeczki lepkie od miodu. Może nas Małżonek wieczorem odkopie. Oby. 


6 komentarzy:

  1. o rany, dajecie Dziewczęta.
    Aż mi Was autentycznie żal:)

    Frustracja ci w snach wychodzi, co? ;P

    Cmokam, ściskam i ślę rześkie, marynarskie Ahoj !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ujjjjjjjjjjj, biedne Wy! Ale potem, to już Was LATAMI żadne choróbska nie mają prawa ruszyć! (Tak statystycznie mówię) Ściskam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, dziewczęta, dzięki! Bo ja się zaczynam czuć jak w jakimś przytłaczającym filmie. Takim jak "Życie wewnętrzne" na ten przykład.

    OdpowiedzUsuń
  4. oj moja Droga, najlepsze dopiero przed Tobą, rumień zakaźny, jelitówka co tydzień oraz zapaleni oskrzeli co drugi tydzień ;) Tak wyglądał pierwszy rok przedszkola u Łucji :D

    OdpowiedzUsuń
  5. zapachniało mistrzem i małgorzatą - piękny sen. życzę dużo zdrowia - wam oraz zdefenestrowanemu wujkowi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. @J: Żeś mnie pozbawiła wszelkiej nadziei teraz ;)

    @Lis: Też uważam, że sen piękny. A ten wujek, wiesz, ja mu chyba osobną notkę poświęcę. To wujek nie w kij dmuchał! Za życzenia pięknie dziękujemy :)

    OdpowiedzUsuń