20 lis 2011

Remont


Jestem, a nawet nie ma mnie, bo trwa remont. Ja jestem w remoncie. Leżę rozgrzebana, rozebrana na części pierwsze. Wokół mnie w jesiennej ciszy powiewają biało-czerwone, foliowe taśmy. Spadające liście cicho stukają o rozstawione na mnie tablice ostrzegawcze. Gdzieś niedaleko mój Anioł Stróż – lub może Daimonion – siedzi na krawężniku i melancholijnie odwija z papierka bułkę z kiełbasą. Mamy fajrant obydwoje. On żuje, wpatrując się w dal, myśląc o kolejnym papierosie. Ja leżę, obok pyka nostalgicznie żółte światełko ostrzegawcze – nie wchodzić, remont jest. 

Leżę, wpatruję się w dal. Niebo pochmurne nad mną, pan Bóg majstruje we mnie. Spokojnie, z nieśmiałą radością, choć i z obawą, oczekuję przyszłości. 

Bo ten remont, ten remont skończy się zapewne. I wtedy nastanie nowe.

20 komentarzy:

  1. Co się dzieje, Kochana?...

    OdpowiedzUsuń
  2. @Luca: Nic złego, po prostu - remont ;) Jesień, porachunki wewnętrzne, sytuacje życiowe. Nic, czym trzeba by się martwić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uff, bo to, wiesz, zabrzmiało trochę strasznie. No to ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. :)) mnie ujął ten anioł z kiełbasą... W ogóle nie cierpię remontów, a mój ukochany właśnie w Castoramie .... :P:P

    OdpowiedzUsuń
  5. @Luca: Ścisk, ścisk :)

    @J: No bo remonty męczące są. Ale po remoncie zazwyczaj bywa fajnie :) Też remontujecie?

    OdpowiedzUsuń
  6. nowa podłoga, nowe meble do pokoju, przy okazji stawiamy ściankę ze szkła i robimy drzwi. takie tam ...

    wrrrr... ;)))

    OdpowiedzUsuń
  7. <3 <3 <3 i nieustannie ściskam oraz wspieram

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też się strasznie spodobała wizja Anioła z kiełbasą!
    Ale jeszcze bardziej, że jesteś :) Trzymam kciuki za powodzenie remontu!

    OdpowiedzUsuń
  9. @J: Noo, ale to wypas będziecie mieć - ścianka ze szkła? Super :

    @Sporothrix: Dziękuję po stokroć :* Wsparcie Twoje bardzo mi pomaga, jak zawsze :0

    @Mariposanegra: Dziękuję za kciuki :) Jest za co trzymać :) No i postaram się jakoś ruszać z tego remontu trochę.

    OdpowiedzUsuń
  10. trzymam kciuki z całego serca (o ile to anatomicznie wykonalne):)

    a opisem nie mogę się przestać zachwycać. piękny jest po prostu :).

    OdpowiedzUsuń
  11. @Samprasarana: Dziękuję :) Kto jak kto, ale Ty to na pewno sobie poradzisz z takim wygibasem jak kciuki z serca ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Każdy Twój tekst jest poezją, którą czyta się lekko i przyjemnie. Zacznę obserwować! Zapraszam również do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Jolantaprus: Bardzo dziękuję za miłe słowa :) I z odwiedzinami się wybieram.

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie czyta się Twoje teksty :)
    Obserwuję Cię

    OdpowiedzUsuń
  15. na pewno lepiej się będziesz miała po remoncie, i odetchniesz z ulgą -jestem pewna.
    Wielkiej urody notatka.

    OdpowiedzUsuń
  16. @Rapuncela: Dziękuję za dobre słowo :)

    @B.: Taką mam nadzieję, że lepiej. Dziękuję za komplement i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W tych remontach najgorsza jest bezsilność, takie ni to zło bo ku niemu nie ma powodów, ni to radość bo i jak szczęściem to nazwać gdy to serce jak kula u nogi, a noga jak i całe ciało rozsypane po kątach. Będę ty częściej zaglądał jak i zapraszam na decheret.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Synafio!! Synafioooo!!!! Wracaj! Come back! Komm zurueck! Czekam! Ich warte! I'm waiting! exspecto
    maneo, moror (http://www.slowka.info/lacina,czeka%C4%87.html)
    Ania.

    OdpowiedzUsuń
  19. @Ania: Przepraszam, remont przebiega z utrudnieniami. Odezwę się, jak się ogarnę.

    OdpowiedzUsuń