30 gru 2011

Nie ma Zary?!

Dramatis personae:
A.
Synafia
Salomea

A: A co by było, gdyby w sklepach nie można było oddawać rzeczy…?
Synafia: To byłoby straszne. A wyobraź sobie, że mogłabys mieszkać w Czecznii, a tam nie ma Zary...
Salomea: Nie ma Zary???
Synafia: Oj przepraszam , nie chciałam tak mówić!

14 komentarzy:

  1. A w Tesco, za komuny, tylko ocet stał na półkach! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Za komuny to Tesco było czynne tylko do 19.00! A w niedzielę to w ogóle zamknięte było, i Złote Tarasy też...

    OdpowiedzUsuń
  3. :))

    ja na przykład bym mogła w Czeczenii, bo ja Zary totalnie nie. Nic nigdy fajnego tam nie znalazłam, a jak patrzę to wszystko chude i długie. Na dodatek jakieś takie nie w moim stylu. Tych hiszpańskich ciuchów to ja nie. więc co- do Czeczenii moge ?;))

    A wiesz, że w zyciu ciucha nie oddałam do sklepu? Jakaś naprawdę dziwna jestem. Idę się przemyślec ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozdrowienia dla Salomei :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mówi się Zara, tylko zaraz...
    A zaraz to taki duży zarazek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. @J: Ja w Zarze również nie, bo ani jestem cienka, ani jestem święta, a jak mnie się ciuch tuż po kupieniu zaczyna pruć, to świętości mi trzeba, żeby nie zacząć szpetnie kląć i kopać w co popadnie. Ale niektórym Zara tak nie robi ;) Jeśli zaś chcesz do Czeczenii, to ja Cię proszę, ubierz się ciepło, a także kuloodpornie!

    @Dragonella: Przekażę, ucieszy się :)

    @ewarub: Tylko nie mówmy o tym Salomei! Jeśli też chciałabyś sobie pozwracać coś do Zary, to wiesz, możemy się jakoś dogadać ;)

    @Ajka: Ja lubiłam zawsze określenie "mikroby" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam sobie spódnicę. Piękną, wspaniałą, kocham ją, wygrała wśród około 30 spódnic innych, które przymierzyłam klnąc.
    Tylko że miała zepsuty zamek! Wynegocjowałam 30% obniżki od produktu z metką "SALE", ale spódnicy oddać już nie mogę. Czuję się z tym jak Czeczenka nie przymierzając.
    Sklep a'la Zara bo co w tym hmmmmm... co w tym złego? Nie rozumiem dzisiejszej dyskusji.

    Ładne masz to tło, to już tak na stałe Synafio? Czy okolicznościowo? Ładne.
    Ania.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Ania: Tło jest okolicznościowe, robię sobie zimę, skoro zima sama nie chce się zrobić.

    A co złego w czym? W Zarze, czy w tym, że nie ma Zary? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co złego jest w tym, że Zara ma w Polsce sklepy? Brak sklepów Zary w Czeczenii moim zdaniem może być smutniejszy niż ich obecność w Polsce.

    A sprawdził to kto? Może akurat mają Zarę ;)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. @Ania: Nie ma nic złego w tym, że Zara ma w Polsce sklepy - czemu miałoby by być? Salomea się oburzyła wszakże na myśl, że nie ma ich w Czeczenii, a nie - że są w Polsce. Inna sprawa, że w istocie nie sprawdzałyśmy, czy Zara z całą pewnością nie ma sklepów w Czeczenii - a nuż jednak ma?

    OdpowiedzUsuń
  11. UPDATE: A sprawdziła - nie ma Zary w Czeczenii. Najbliższy sklep Zary jest w Baku.

    OdpowiedzUsuń