2 paź 2013

Squill state of mind

Potrzebuję przemeblowania. Koniecznie. A skoro w domu przemeblowania robimy w zasadzie nieustannie, to muszę je przeprowadzić gdzie indziej. W głowie mianowicie. Własnej, rodzonej głowie.

(A swoją drogą, czy wiecie, że w starogreckim języku istnieje słowo oznaczające człowieka z głową w kształcie morskiej cebuli? O ile dobrze pamiętam, to jest - jak zwykle w takich wypadkach - słowo autorstwa Arystofanesa i zostało stworzone specjalnie na opisanie Peryklesa. Ale nie chce mi się teraz grzebać w słowniku i sprawdzać, więc jeśli się mylę, to niechaj mnie Lis albo J. poprawią. Albo inny filolog klasyczny, jeśli jeszcze jakiś się tutaj zabłąkał).

Nie wiem jeszcze, na czym to przemeblowanie ma polegać, poza tym jednym, że w fazie remontu na pewno bardziej mam zamiar się skupiać na peelingach cukrowych i maseczkach do twarzy, a mniej na toczeniu „ważnych dyskusji”, od których moja głowa chyba już kształt morskiej cebuli przybrała, a jej zawartość ma konsystencję nóżek w galarecie. Akurat na tyle może mi się teraz przydać, żeby się zająć peelingami cukrowymi.

Poza tym zdecydowanie muszę w końcu nabyć umiejętność mówienia sobie samej takich prostych słów jak „chcę”, „ nie chcę” oraz „tera mnie to wali”.

Zacznę zatem od tego, że chcę peeling cukrowy.

20 komentarzy:

  1. powodzenia z przemeblowywaniem :)
    co do dziwnych słów, mogę Ci zaoferować przemianę w tymianek (bodajże Teofrast). może pomoże? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Samprasarana: No przeca Ty też jesteś filolog! Zapomniałam, bo Cię ciągle widuję a to w strojach barokowych, a to na wykopkach archeologicznych ;)

      Ja się w tymianek z chęcią przemienię, dawaj! :)

      Usuń
    2. aferpylloomai, o ile dobrze pamiętam :) hapax, bo jakże by inaczej.

      Usuń
    3. Dziękuję bardzo! Jestę tymiankię :D

      Usuń
  2. Cebula morska raz: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fa/Urginea_Maritima.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Salomea: No przeca wypisz wymaluj ja! :D

      Usuń
  3. Ogarnij się i weź się za robotę, do cholery. Możesz sobie przy tym powtarzać "Chcę pracować" ;)

    G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @G. Chcę pracować z Tobą, rzecz jasna! I z tymiankiem :)

      Usuń
  4. Tymianek zalecam do inhalacji i tzw. parówki na twarz. Przed maseczką ;-)
    Postanowienia wydają mi się całkiem rozsądne, mniej myślenia, więcej "tera mnie to wali". Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ajka: Dziękuję :)

      Wypróbuję chyba ten tymianek, a co! :)

      Usuń
  5. O basta! "Tera mie to wali" to Weekend śpiewał?????????//
    Nie miałam pojęcia! :-))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Broszki: Też dowiedziałam się o tym po latach ;)

      Usuń
  6. ze starej greki został mi w pamięci tylko jeden obelżywy przymiotnik, tłumaczony na nasze jako " ten, który pierdzi czosnkiem".
    a w dyskusje się nie wdaję. albowiem mam swoje zdanie jakieś tam, ale moje. nie muszę się co do niego upewniać, więc nie pytam. szanuję inne zdania, więc nie przekonuję. zatem o czym tu mówić? ot, o pierdołach i arystofanesie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Lis: A, to zapodaj koniecznie tego, kto pierdzi czosnkiem!

      Ja lubię i stosuję antapoperdo - pierdzieć w odpowiedzi na coś ;)

      Usuń
  7. "Tera mnie to wali" to i ja muszę nauczyć się stosować częściej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ewarub: Możemy założyć grupę wsparcia "Tera mnie to wali" ;)

      Usuń
    2. O, to to! Przypominajmy sobie od czasu do czasu, że "nam to wali" ;-)

      Usuń
  8. http://youtu.be/rEo2EgpW2Z0
    Różnie różnych wali:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ania: Dzięki! Świeże spojrzenie na sprawę zawsze mile widziane :)

      Usuń