17 lut 2014

Home office z Bohaterką



Jak pisałam ostatnio, bardzo lubię moją pracę. Lubię to, czym się zajmuję, uwielbiam towarzystwo, które zajmuje się tym razem ze mną. Oraz bardzo lubię i doceniam to, że w takie dni jak dziś, gdy Małżonek pojechał do pracy (Chwała Panu! - bo ciężko mamy z pracą ostatnio), a Dziobalinda nadal nie wygrzebała się z zapalenia oskrzeli – mogę ten jeden dzień popracować z domu. 

Praca w domu wygląda tak, że pranie się pierze, obiad się gotuje, ja siedzę z laptopem na kanapie i pracuję, a Dziobalinda biega po domu z łukiem, w niebieskiej sukience i z czerwoną bluzką na głowie, krzycząc: Angus! Jedziemy! Uważaj Angus! Po czym ze swego łuku strzela kredkami, bo połamała już wszystkie trzy strzały, które były w komplecie. 

Kto zgadnie, kim jest dziś Dziobalinda?

21 komentarzy:

  1. Malcolmem Youngiem strzelającym do barata Angusa. Ewentualnie: Brian Johnson też do Angusa Young :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Ania: Rety! Ja nie wiem kto to jest, tym bardziej pewnie Dziobalinda ;) Lecę googlować ;)

      Usuń
    2. Aaaaaaaa, AC/DC... pacz, nie puszczałam ich jeszcze Dziobalindzie nigdy ;)

      Usuń
    3. No to dawaj! Będzie miała więęęęęcej energii. TO!

      Usuń
  2. Maj Dir :P

    MERIDA rządzi :))

    nagrodę mozna przelać na konto :))))

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @J: Bingo!

      Dawaj numer konta :) Akurat mam na waciki ;)

      Usuń
    2. :)))))))))))))))


      ale wiesz ile mi potrzeba ? :PPPP

      Usuń
    3. @J: Nie wiem, ile Ci trzeba, ale na pewno więcej, niż mam ;)

      Usuń
    4. kwoty pięciocyfrowe, ale sześcio tez moga być :)

      Usuń
    5. Hmm, dysponuję kwotami dwucyfrowymi tylko. Ale tak serio, może mogę jakoś inaczej pomóc?

      Usuń
    6. Jesteś.
      To wystarczy :)

      Usuń
  3. Wszystko ładnie, ale mając doświadczenie z żywym srebrem w postaci dziecka 19mc w liczbie 2, pytam: CO zrobiłaś z Giganną, aby mieć komputer na kanapie i coś na nim napisać??????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Broszki: Posłałam do żłobka ;) Giganna zaczęła chorować na tydzień przed Dziobalinda i już skończyła, Dziobalinda finiszuje, jutro kontrola lekarska.

      Usuń
  4. Też mi się od razu Merida skojarzyła, ale to pewnie dlatego, że całkiem niedawno to oglądałam.

    Nawiasem mówiąc - nie obawiasz się takiego wzorca osobowego dla Dziobalindy? :) Moja bratowa musiała "zgubić" ukochaną książeczkę swojego synka [lat 5], czyli Fizię Pończoszankę [vel Pippi], bo skubańcowi ciut za bardzo imponowały jej wybryki... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dragonella: Wiesz, Dziobalinda była wielce podobna do Meridy od urodzenia, a nawet od życia płodowego. Nie bez powodu ma imię nadane ;) Jeśli pamiętasz imię Dziobalindy, to sobie sprawdź pochodzenie, patronki etc ;)

      Ale znam te obawy przed wzorcem z bajki - Merida nam nie bruździ, ale Emil ze Smalandii mnie nieco przeraża!

      Usuń
  5. A ja myślałam, że Winetou czy coś w tym stylu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Magda: Winetou i Robin Hood jeszcze nie byli grani u nas, ale poddałaś mi właśnie te myśl ;)

      Usuń
  6. Niebywale atrakcyjne masz dniówki robocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Moje-waterllo: Miewam, to prawda ;) Bywają i atrakcyjniejsze, ale nie o wszystkich mogę tak publicznie napisać ;)

      Usuń